Showing posts with label portret. Show all posts
Showing posts with label portret. Show all posts
Minimalistyczne portrety | sesja zdjęciowa z Emilią | make-up no make-up

9:12 PM

Minimalistyczne portrety | sesja zdjęciowa z Emilią | make-up no make-up

Hej!

Sesje zdjęciowe, to ostatnio moje główne zajęcie, oprócz wykonywania makijaży ślubnych. W końcu udało mi się przerobić większość zdjęć z ostatnich sesji, a było ich trochę.

Dzisiaj przedstawiam Wam efekty kolejnej sesji z modelką o niesamowitej urodzie. Emilia ma twarz idealną do zdjęć i myślę, że to nie jest nasza ostatnia współpraca.

Do tego typu zdjęć, czyli do minimalistycznych portretów, idealnie nadaje się makijaż równie oszczędny i naturalny. Zamiast skomplikowanego cieniowania, postanowiłam na makijaż twarzy, czyli dokładne przykrycie niedoskonałości i konturowanie oraz rozświetlenie.

Przy ostatnich sesjach zdjęciowych, moim hitem okazał się rozświetlacz w płynie marki Golden Rose, który ogromnie polecam zarówno jako bazę pod makijaż, jak i do mieszania z podkładami.
Podkład jakiego użyłam, to Giorgio Armani Luminous Silk, który sprawdza się idealnie do zdjęć. Po lekkim przypudrowaniu twarzy pudrem Laura Mercier, nałożyłam jeszcze praktycznie na całą twarz, rozświetlacz My Secret Princess Dream, Kontur wykonałam paletką Pur Cosmetics Contour Diaries. Brwi podkreśliłam pomadą MUR w odcieniu Blonde. Oczy wykonturowałam tą samą paletką, a na usta nałożyłam mieszankę pomadek z Inglota.

A oto efekty sesji. Dajcie znać w komentarzach, czy Wam się podoba. Zapraszam do obserwowania mnie na Instagramie :)















Morphing | Sesja zdjęciowa WIKTORIA

10:44 AM

Morphing | Sesja zdjęciowa WIKTORIA

Hej

Pracowita sobota za mną, więc dzisiaj czas na leniwą niedzielę. Mam nadzieję, że spodoba Wam się dzisiejszy zdjęciowy wpis.
Do tej sesji wymyśliłam sobie dwa makijaże: jeden minimalistyczny z rozświetloną skórą i śliwkowymi ustami oraz fioletową kreską ombre. Drugi makijaż jest nieco bardziej odważny i był wykonany zupełnie spontanicznie. Wiedziałam, że chcę wycieniować oko tuż pod łuk brwiowy i użyć niebieskiego cienia. Inwencja twórcza poprowadziła mnie w stronę turkusów i pomarańczy. Dajcie znać w komentarzach, czy podobają Wam się moje pracy i zapraszam do oglądania!

Makijaż inspirowany latami 90 - brązowe smokey eye | MySecret, GLAMSHADOWS, recenzja

4:32 PM

Makijaż inspirowany latami 90 - brązowe smokey eye | MySecret, GLAMSHADOWS, recenzja

Hej,

Kto z Was ma sentyment do lat 90? Moda powraca, a inspiracje stylem à la Kylie Jenner, królują już jakiś czas. Ja ciąglę powracam do takiego makijażu - brązowe usta, brązowe oczy. Jest to najłatwiejszy makijaż do wykonania. Nie muszę się zastanawiać jaka pomadka pasuje mi do cieni, ta kolorystyka doskonale podkreśla oliwkowe tony mojej skóry, a kiedy jestem opalona w lecie, wszystko scala się jeszcze lepiej w całość.



Ostatnio nagrałam filmik z tutorialem, w którym pokazałam jak wykonać taki makijaż. Testowałam również nowe cienie GLAMSHADOWS, w przepięknych brązowych odcieniach oraz wykorzystałam wspominianą tutaj paletkę My Secret Naked Beauty. Od czasu zakupu używam jej codziennie i uważam, że są to świetne cienie.



Ostatnio ciąglę używam kombinacji dwóch podkładów, które dają mi perfekcyjne, matowe wykończenie. Mianowicie, mieszam ze sobą dwa podkłady MAC Pro Longwear w odcieniu NC37, który w tym momencie jest dla mnie za ciemny, więc rozjaśniam go podkładem Essence camouflage 2in1 make-up & concealer w kolorze 30 honey beige. Do nakładania uwielbiam używać gąbeczki Real Techniques. Uważam, że jest o wiele lepsza i praktyczniejsza od Beauty Blendera i innych tego typu gąbeczek. Przede wszystkim, bardziej podoba mi się kształt - ścięta część ułatwia znacznie pracę przy nakładaniu podkładu i korektora pod oczami. Poza tym myję się ją w 2 sekundy i podkład schodzi z niej w 100%.

Nie mogę przestać używać także korektora z Nars Radiant Creamy Concealer w odcieniu Custard (na zdjęciu to ten ciemniejszy), który idealnie sprawdza się na twarzy przy ukrywaniu niedoskonałości. Pod oczy natomiast używam Catrice Liquid Camouflage w odcieniu Light Beige. Uważam, że jest to świetny produkt, który zastyga, trzyma się cały dzień i idealnie rozjaśnia okolice pod oczami.


Jeśli chodzi o kosmetyki do konturowania twarzy, nadal używam bronzera z Golden Rose Mineral Terracota Powder w odcieniu 04. Jest bardzo subtelny i idealnie dopasowany do mojej karnacji. Do takiego makijażu najbardziej lubię używać ciepłego różu, wpadającego w brzoskwinie lub brąz, np. tego z Bell 2Skin Pocket Rouge w kolorze 053. Zakupiłam również puder do konturowania z GlamPOP w odcieniu o nazwie KONTUR:) Oraz rozświetlacz z tej samej serii, w odcieniu CELEBRYTKA. Kontur jest idealnym odcieniem do rzeźbienia większości karnacji - nie jest ani za szary, ani zbyt ciepły. Nie jest też zbyt mocno napigmentowany, dzięki czemu można stopniowo budować kontur nie bojąc się, że wyjdziemy do ludzi z plamami na twarzy.
Jeśli chodzi o rozświetlacz, Celebrytka to bardzo ładny, subtelny puder rozświetlający, który również da się stopniować na twarzy. Nie daje mocnego efektu, co mi bardzo odpowiada, gdyż moja cera naturalnie się błyszczy po jakimś czasie. Odcień Celebrytki to coś co określiłabym jako różowe perłowe złoto. Bardzo nietypowy i wielowymiarowy rozświetlacz.



Kasetka magnetyczna z Glamshopu sprawdza się idealnie:)


Brwi podkreślam swoim ulubionym zestawem trzech produktów: pisakiem z Catrice w odcieniu Chocolate Brown'ie, bez którego moje brwi nie istnieją, tak samo jak bez żelu utrwalającego z Golden Rose. Czasem wzmacniam ich zarys używając pomady z Freedom Makeup.


Makijaż dopełniają rzęsy i usta. Jeśli chodzi o tusze do rzęs, przez wiele lat używałam maskary Max Factor 2000 Calorie Dramatic Volume wersji niewodoodpornej i chyba do niej wrócę przy okazji wyprzedaży w Rossmanie. Od kilku miesięcy używam organicznego tuszu z Physicians Formula, który jest wodoodporny ale całkiem łatwo schodzi przy demakijażu, jednak nie podkreśla moich rzęs, tak jakbym chciała. Zostawia grudki, które czasem osypują się w ciągu dnia. Nie pogrubia rzęs, bardziej wydłuża i przyciemnia je. Nie zbyt dobrze też trzyma skręt po podkręceniu zalotką. Nie spodziewałam się jednak za wiele po tym tuszu, jest to w końcu naturalna maskara. Dokleiłam sztuczne rzęsy - model Demi Wispies z Ardell, czyli klasyk nad klasykami. Na zdjęciach wyglądają świetnie, jednak ja źle bym się czuła w takich rzęsach na codzień. Nie wiem jak niektórzy potrafią nosić te rzęsy w "prawdziwym życiu".



Do ust świetnie sprawdzają się wodoodporne konturówki z Golden Rose. Uważam, że w tej cenie nie ma nic lepszego, mam wiele odcieni i używam ich ciągle. Do tego makijażu wybrałam odcień 217 i 218 czyli dwa brązy, jeden bardziej czekoladowy, drugi beżowy i połączyłam je ze sobą.




Jak Wam się podoba taki makijaż? Często się tak malujecie? Jaki model sztucznych rzęs polecacie, który daje najbardziej naturalny efekt?

Pozostaje mi tylko zaprosić Was do obejrzenia tutorialu oraz subskrypcji mojego kanału:





ETHEREAL - spring photoshoot with MAGDA | Sesja zdjęciowa - wiosna

11:43 AM

ETHEREAL - spring photoshoot with MAGDA | Sesja zdjęciowa - wiosna

Hi,

I'm so excited to show you these photos. I think it's one of my favorite photo shoot and I'm so pleased with the results. But for the wonderful model - Magda, it wouldn't have come out the way I wanted. I was inspired with the latest trends in fashion and make-up - lace frilly blouses, fresh glowy skin and vibrant lipstick. I wanted Magda to look as natural as possible and I tried not to cover her beautiful freckles. I think the orange lips contrast with her eye color and make it really stand out. So here are the photos, I hope you'll like them. Let me know in the comments below and go to my instagram to show some support :)

Hej,

Miło mi zaprezentować Wam zdjęcia z tej sesji. Myślę, że to jedna z moich ulubionych i jestem bardzo zadowolona z rezultatów. Gdyby nie wspaniała modelka - Magda, nie wyszłoby tak jak sobie wymarzyłam. Zainspirowały mnie ostatnie trendy w modzie i makijażu - koronkowe bluzki z falbankami, świeza, rozświetlona skóra i jaskrawe usta. Chciałam, żeby Magda wyglądała w miarę naturalnie i starałam się nie zakryć jej pięknych piegów. Uważam, że pomarańczowe usta doskonale kontrastują z jej kolorem oczu i sprawiają, że wyraźnie się on wybija. Tak więc, oto zdjęcia, mam nadzieję, że się Wam spodobają, jeśli tak, to dajcie znać w komentarzach. Wpadajcie na instagram i obserwujcie mój profil :)

Copyright © EPHEMERIC BEAUTY , Blogger