6:31 PM

Ulubione w maju | AGAFII, BIELENDA, KOBO, GOLDEN ROSE

Hej!

Przyszedł czas na podsumowanie maja i muszę przyznać, że nowości w minionym miesiącu nie było aż tak dużo. Kolejny raz ilość kosmetyków do pielęgnacji przewyższyła ilość tych do makijażu, co jest w sumie dobrym objawem:) Te drugie zużywają się znacznie wolniej niż te pierwsze, więc kolorówki nie kupuję ostatnio za często. Jeśli jesteście ciekawi, co mi się spodobało w ostatnim miesiącu to zapraszam do czytania dalej:)

AGAFII MYDŁO CEDROWE DO CIAŁA I WŁOSÓW 300 ml

Pierwszym kosmetykiem, który okazał się strzałem w 10 jest mydło cedrowe Agafii, które możemy stosować do mycia zarówno ciała, jak i włosów. Takie rozwiązanie bardzo mnie zaciekawiło, bo lubię wielofunkcyjne kosmetyki, które oszczędzają czas i miejsce w łazience, jak i pieniądze w portfelu. Cieszę się, że trafiłam na ten kosmetyk, bo jest moim hitem tego miesiąca!


Produkt ma konsystencję żelowej, ciągnącej się "papki", której mała ilość wystarcza na umycie ciała, włosów i twarzy. Produkt niesamowicie się pieni i pozostawia skórę czystą, dobrze umytą ale nie przesuszoną. Jeśli chodzi o mycie włosów, to spodziewałam się delikatnego produktu, którego będę używać na co dzień, pomiędzy myciem Dermeną.
Okazało się, że mydło tak dobrze oczyszcza włosy, że nie trzeba powtarzać tej czynności i właściwie nie muszę sięgać po mocniej oczyszczający szampon w ciągu tygodnia. Poza tym, włosy po użyciu są miękkie, dobrze się rozczesują i nie są przesuszone.



Mydło Agafii kosztuję jedyne 16 zł, jest bardzo wydajne i możecie je kupić np. tu

AGAFII CYTRYNIEC CHIŃSKI BALSAM DO WŁOSÓW 280 ml

Kolejnym udanym eksperymentem okazał się balsam do włosów, tej samej marki, co wspominiane mydło. Kupiłam go ze względu na dobry skład i dużą pojemność. Moje włosy potrzebują przynajmniej dwóch odżywek, które co jakiś czas zmieniam i postanowiłam wypróbować czegoś nowego.


Balsam Agafii ma lejącą konsystencję i delikatnie się pieni, co może być plusem dla tych z Was, którzy stosują mycie odżywką. Ten produkt zdecydowanie się do tego nadaję, bo oprócz tego, że tworzy pianę, nie obciąża włosów, dogłębnie je odżywia i nawilża.
Ja używam balsamu po umyciu włosów, wczesując go szczotką z dzika i spłukuję po chwili (w między czasie myję twarz). Po spłukaniu włosy łatwo się rozczesują, są miłe w dotyku i nie elektryzują się.

Cytryniec chiński możecie kupić za 6 zł (!) np. tu

BIELENDA HYDRA CARE OLEJEK DO MYCIA TWARZY KOKOS & ALOES 140 ml

Po wykończeniu olejku do demakijażu Vianek, o którym wspominałam tu postanowiłam wrócić do Bielendy. Mimo nieco gorszego składu, lubię wszystkie olejki tej firmy, ponieważ w kontakcie z wodą tworzą emulsję, którą możemy spłukać całkowicie, co w przypadku czystych olejków nie jest możliwe.
Hydra Care to chyba nowa linia od Bielendy, przeznaczona do skóry odwodnionej i suchej. Z olejku jestem zadowolona, tak samo jak z różanego i arganowego, których używałam wcześniej.


Przede wszystkim produkt zmywa wodoodporny makijaż w szybkim tempie, nie wysusza i nie ściąga skóry, jest skuteczny i wygodny w użytkowaniu ze względu na pompkę i fakt, że możemy go spłukać do końca i nie mamy tłustej powłoki na skórze. Jedynym drobnym minusem jest zapach, który nie przypomina kokosa, a duszące perfumy. Kwestia przyzwyczajenia:)

 Cena olejku to ok. 17 zł

KOBO PROFESSIONAL PRIMER GREEN 15 ml

Ten produkt kupiłam głównie z myślą o klientkach posiadających zaczerwienienia i popękane naczynka na twarzy. Zanim czegoś użyję na kimś, zawsze najpierw sprawdzam to na sobie i okazało się, że po zieloną bazę z KOBO zaczęłam sięgać bardzo często, jako zamiennik podkładu. Po użyciu tego produktu, wszystkie zaczerwienienia są zneutralizowane, a "płonąca" twarz jest wyciszona.
Dzięki tej bazie zrozumiałam potęgę korekcji koloru w makijażu i chętnie ją wykorzystuję w swojej pracy makijażowej. Poza neutralizowaniem zaczerwienień, baza dzięki kremowej konsystencji dodatkowo nawilża i zmiękcza skórę. Fajnie współgra z równie kremowymi podkładami.


Cena bazy to ok. 30 zł i znajdziecie ją w Drogerii Natura.

GOLDEN ROSE LIQUID GLOW ILLUMINATOR TINTED PRIME HIGHLIGHT STARLIGHT 30 ml

Kolejną bazą, którą się zachwyciłam ostatnio, jest baza rozświetlająca z Golden Rose. Posiada ona delikatny kolor oraz drobinki, więc jeśli nie lubicie efektu "glow", to na pewno nie jest produkt dla Was. Ja bardzo lubię nakładać go punktowo na same policzki, czy szczyty kości jażmowej lub po prostu mieszać z podkładem. Efekt jaki daje ta baza jest cudowny.
Skóra wygląda soczyście, promiennie, a dzięki delikatnemu kolorowi minimalizuje zaczerwienienia i przebarwienia. Super sprawa!



Koszt bazy to 31,90 i możecie ją dostać w prawie każdej drogerii internetowej lub oczywiście na stoisku marki Golden Rose.

MAKEUP REVOLUTION ULTRA PRO HD POWDER CONTOUR 20 g 

Ostatnio dosyć często używałam paletki do konturowania z MUR, którą na długo odstawiłam, bo wybierałam chłodniejsze konturowanie lub kontur kremowy. Przez caly maj praktycznie używałam tylko tej paletki, zarówno do konturowania twarzy, jak i zamiast cieni do powiek. Pudry w palecie są gładkie w konsystencji, łatwo się je nakłada i rozciera.


Zdałam sobię sprawę, że bardzo lubię tę paletkę i jeśli nauczymy się z nią obchodzić (stopniowanie produktu i nakładanie małych ilości), nasze konturowanie będzie idealne dzięki niej.
Ja mam paletę w odcieniu Medium Dark, gdzie dużo jest podobnych do siebie kolorów, co jest być może minusem. Poza tym przyjemnie mi się z niej korzystało w ubiegłym miesiącu i myślę, że jeszcze nie będę jej odkładać:)


Cena palety to ok. 50 zł i możecie kupić ją np. tu


Znacie kosmetyki z tego wpisu? A może macie coś świetnego do polecenia? Piszcie koniecznie w komentarzach! Życzę Wam udanego weekendu i zapraszam na mój Instagram oraz do polubienia strony na facebooku.

15 comments:

  1. nic z Twoich ulubieńców nie miałam, ale chętnie poznałabym serię kokosową marki Bielenda

    ReplyDelete
  2. Bardzo zaciekawilas mnie tym mydlem cedrowym, chyba musze zakupic :D

    ReplyDelete
  3. Bardzo lubię takie podsumowania - dzięki nim wiem, czego szukać w drogerii;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cieszę się, że lubisz takie posty, bo ja bardzo lubię je tworzyć ❤

      Delete
  4. Szczerze to nie używałam ani jednego kosmetyku, ale olejek do mycia twarzy mnie zainteresował :)

    ReplyDelete
  5. Uwielbiam wszystko co kokosowe, myślę że ten olek na pewno by mi się spodobał!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Działanie ma super ale jeśli chodzi o zapach, to daleko mu do prawdziwego kokosa😉

      Delete
  6. Mydło mnie zaciekawiło. Jeszcze nie m8alam okazji używać kosmetyków tej marki. Olejek tez ciekawy

    ReplyDelete
  7. Bazy golden rose nie lubię. Jestem ciekawa tego olejku kokos aloes:)

    ReplyDelete
  8. Z Bani Agafii uwielbiam czarne mydło :)

    ReplyDelete
  9. Nie znam tych produktów, choć o większości słyszałam/czytałam sporo dobrego

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny.
Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

Copyright © EPHEMERIC BEAUTY , Blogger