7:29 PM

Nowości kosmetyczne, pierwsze wrażenia | KOBO, SMASHBOX, NYX, ESTEE LAUDER, WIBO, GOLDEN ROSE

Hej,

Dzisiaj zapraszam Was na wpis o nowych kosmetykach kolorowych, jakie zakupiłam w ostatnim miesiącu. Na niektóre polowałam dość długo i gdy wreszcie je sobie sprawiłam, cieszyłam się jak dziecko:) Jakie to nowości?

W mojej miejscowości drogeria Natura jest niezwykle słabo wyposażona w asortyment KOBO i po paletę Daniela Sobieśniewskiego My Favourite Colors musiałam udać się do sąsiedniego miasta. Jestem szczęściarą, bo została tylko jedna sztuka, która czekała jakby specjalnie na mnie. Od razu po nią złapałam i zgarnęłam również dwa cudowne pigmenty sypkie Kiwi Secret i Bordeaux.



Paletka ma w sobie same ciepłe kolory i oprócz dwóch cieni jest cała matowa. Fajną opcją jest łatwa możliwość wyjęcia poszczególnych cieni, gdy nam się któryś kolor skończy lub kiedy chcemy go podmienić.

Pracowałam z tą paletą dopiero jeden raz ale już widzę, że cienie są intensywne i rozcierają się bardzo łatwo, nie tracąc przy tym pigmentu. Jedyny zarzut jaki mam jest taki, że cienie mogłyby być głębiej osadzone, żeby opakowanie się tak nie brudziło. Poza tym czerń mogłaby być czerniejsza.


Tutaj możecie zobaczyć wszystkie kolory na dłoni:




Teraz skupmy się na pigmentach, które są równie piękne i intensywne jak cienie w palecie. Odcień Kiwi Secret to limonkowo-złoty odcień mieniący się bardzo mocno, który nałożyłam w moim makijażu w kąciki wewnętrzne przy użyciu Nyx Glitter Primer.



Odcień Bordeoux, to jak sama nazwa mówi bordowy pigment, mieniący się delikatnie na różowo. Myślę, że będzie idealnie pasował do odcieni paletki Daniela i nie mogę się doczekać kiedy przetestuję go na oku.



Podsumowując: z paletki KOBO jstem bardzo zadowolona i na pewno użyję jej w wielu swoich makijażach, zarówno dziennych, jak i tych bardziej artystycznych. Jeśli chodzi o pigmenty, to praca z nimi jest bezproblemowa i stanowią dodatkowy, nietuzinkowy akcent w każdym makijażu. Kiwi Secret będzie na pewno często używany do rozświetlania kącików, tak zresztą jak inne pigmenty, które posiadam Sea Shell, czy Misty Rose.

Jeśli już o cieniach sypkich mowa, w końcu zdecydowałam się na kupno zachwalanego Nyx Glitter Primer, czyli bazy lub kleju do brokatu. Baza jest lepka i ma delikatny perłowy kolor. Przykleja zarówno brokat, jak i drobniej zmielone pigmenty, dzięki czemu nie osypują się w ciągu dnia na twarz i są trwałe. Baza ta nie tworzy zastygającej skorupy na powiece, co na pewno jest plusem. Myślę, że Glitter Primer jest bardzo przydatnym gadżetem, który każda makijażystka powinna mieć w swoich zbiorach.



Do pary dokupiłam również brokat Nyx Glitter Brilliants w odcieniu 06 i są to głownie srebrne płateczki przeplecione innymi kolorami. Widać tu pomarańczowy, fioletowy, niebieski i różowy. Ten odcień jest na prawdę uniwersalny i pasuje do wielu makijaży. Zresztą same zobaczcie:


Ostatnio zakupiłam również dwie metaliczne zabawki, czyli Golden Rose Style Liner Metallic w odcieniu 1 - metaliczny niebieski tusz do kresek oraz cień Metals Metallic Liquid Eyeshadow w odcieniu 106.





Zarówno eyeliner, jak i cień w kremie są bardzo intensywne i zastygają na powiece. Cień metaliczny 106 ma kolor starego złota z oliwkową nutą i myślę, że jest to wyjątkowy odcień, który będzie pasował zarówno do złotych i brązowych cieni, jak i w zestawieniu z morskimi nutami. Cień zastyga bardzo szybko ale jeśli macie tłuste powieki, musicie nałożyć pod niego bazę, bo inaczej cień się zroluje w załamaniu.

Oba kosmetyki gorąco polecam, ze względu na wspaniałe kolory i uniwersalność. Możemy zrobić nimi tylko kolorowe akcenty, zastosować solo lub jako bazę pod inne cienie.

Kolejną rzeczą, jaką zakupiłam niedawno jest płynny rozświetlacz z Makeup Revolution Unicorn Elixir. Jak nazwa wskazuje, rozświetlacz mieni się na "jednorożcowe" kolory tęczy, jest mocno perłowy i posiada delikatne drobinki.



Nie jest to kosmetyk, który musicie mieć. Nie polecam go jakoś szczególnie. Dlaczego? Nie daje jakiegoś wyjątkowego efektu, jego konsystencja mnie nie przekonuje. Jest tłusty i nie do końca zastyga, więc trzeba uważać z podkładami, chociaż nie zaobserwowałam, żeby podkład się roztopił lub wytarł w kontakcie z tym rozświetlaczem. Co mnie na prawdę odpycha od tego kosmetyku to zapach. Co tu dużo mówić, ten rozświetlacz śmierdzi chemią i przypomina mi zapach benzyny... Kosmeytyk będzie przeze mnie używany głównie do filmików, czy sesji zdjęciowych, bo na kamerze wygląda bardzo ładnie.

Przechodząc dalej, ostatnio odkryłam genialną kredkę do oczu w kolorze intensywnej czerni z Wibo Incredible Black Matte and Lasting. Jeśli szukacie na prawde czarnej kredki, która jest miękka, dobrze się rozciera i zastyga, to serdecznie ją Wam polecam, tym bardziej, że kosztuje kilkanaście złotych. Bardzo chętnie po nią sięgam do malowania linii wodnej, czy przyciemniania linii rzęs. Kredka jest trwała, ale nie jest wodoodporna, więc miejcie to na uwadzę malując się na większe wyjście.



Ostatnimi nowościami, które przyszły do mnie niedawno po długiej drodze (na przesyłkę czekałam ponad miesiąc) są woda Smashbox Primer Water oraz tusz Estee Lauder Sumptuous Extreme Waterproof mascara.

Obu kosmetyków użyłam tylko raz i nie jestem w stanie wypowiedzieć się na ich temat konstruktywnie. Jeśli chodzi o bazę ze Smashboxa sama nie wiem co o niej myśleć, czy woda ma przedłużać działanie makijażu? Jedyne co zauważyłam to eliminację efektu ściągnięcia skóry przed makijażem, oraz po przypudrowaniu. Być może przy dłuższym stosowaniu zauważę jakieś pozytywne efekty i na pewno będę ich wypatrywać z uwagą, ponieważ na stronie Sephora, produkt ma wysoką ocenę, a nie kosztuje mało. Dobrze, że kupiłam mniejszą pojemność:) Plusem jest to, że kosmetyk nie ma alkoholu, olejów i silikonów w składzie, więc jest prawdopodobieństwo, że nie zapcha mi skóry.



Jeśli chodzi o tusz, to na pewno wiecie, że uwielbiam Estee Lauder Sumptuous Knockout Defining Lift and Fan, który używam już od dłuższego czasu. Jest to dla mnie tusz prawie idealny, prawie bo nie jest wodoodporny. Zamówiłam więc EL Sumptuous Extreme Waterproof, czyli wodoodporną wersję, jednak póki co nie widzę tego samego efektu, co przy niewodoodpornej wersji. W tamtej maskarze lubiłam subtelny efekt rozdzielenia i wydłużenia rzęs oraz podniesienia włosków. Jestem uzależniona od takiego efektu i już wszystkie inne tusze poszły w odstawkę. Wodoodporna wersja wydłuża rzęsy ale nie rozdziela ich tak dobrze jak tamta. Myślę, że jest to spowodowane tym, że tusz jest nowy, a wiecie, że czasem trzeba po prostu poczekać aż tusz troszkę podeschnie w opakowaniu. Z tamtym też tak miałam, więc będę cierpliwie czekać i dam znać, czy będzie to mój tusz idealny.

To już wszystkie nowości, którymi chciałam się podzielić. Jeśli mieliście któreś z wymienionych kosmetyków, koniecznie podzielcie się swoimi opiniami w komentarzach. Zapraszam do obejrzenia zdjęć makijażu i tutorialu, jakiego wykonałam przy użyciu paletki z KOBO oraz pigmentu Kiwi Secret, rozświetlacza z MUR oraz nowego tuszu. Pełną listę kosmetyków z linkami znajdziecie pod filmikiem na youtube. Zachęcam do subskrypcji kanału. Trzymajcie się ciepło.





23 comments:

  1. Piękne kolory w palecie . Te oko z brokatem cudowne <3

    ReplyDelete
  2. Te kolorki w paletce .... cudo 😘

    ReplyDelete
  3. Jaki robi wrażenie efekt końcowy, masz talent do tego.

    ReplyDelete
  4. cienie są super :D I jaki efekt daje ten brokat! WOW :D

    dodaję do obserwowanych i zapraszam również do mnie :)
    https://pani-blondynka.blogspot.com/

    ReplyDelete
  5. Ale fajny makijaż...ech, trzeba mieć talent do takich cudów!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    ReplyDelete
  6. Też na mnie czekała ostatnia sztuka jak swoją kupowałam :D I też wzięłam pigmenty od razu. Uwielbiam tę paletę <3

    ReplyDelete
  7. Piekne makijaze wyczarowalas! Podobaja mi sie Twoje nowosci i kusza mnie bardzo :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :) Jakby co to ja nie kuszę, ja tylko polecam ;) Pozdrawiam:*

      Delete
  8. fajne nowości i przepiękny makijaż <3

    ReplyDelete
  9. ładne makijaze

    https://iamemilias.blogspot.com/

    ReplyDelete
  10. super produkty:) paletka Kobo -kolory przepiękne

    ReplyDelete
  11. Pięknie malujesz <3 Pigmenty z Kobo są świetne, ale ja teraz zakochałam się w cieniach Anabelle Minerals <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję:) Lubię podkłady AM, cieni jeszcze nie próbowałam ale zbieram się, żeby kilka zakupić:) Polecasz jakieś konkretne?

      Delete
  12. Ta paleta jest perfekcyjna. Nie wiem dlaczego jej jeszcze nie mam...

    ReplyDelete
  13. Makijaż przepiękny <3 Również uważam,że każda z Nas, która lubi pigmenty,sypkie cienie czy brokat powinna zaopatrzyć się w Glitter Primer ! Świetna rzecz w kosmetyczce <3

    ReplyDelete
  14. Jak pięknie! :))) Bardzo ładny makijaż. Obejrzałam filmik - świetny.

    ReplyDelete
  15. ojeju ale pigmentacja świetna tych cieni:D

    ReplyDelete
  16. Cudowny makijaż- masz wielki talent.
    Szkoda, że ja mam do tego lewe ręce ;(

    ReplyDelete
  17. Jestem pod wrażeniem pięknych makijaży <3

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny.
Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

Copyright © EPHEMERIC BEAUTY , Blogger