KOBIECA ELEGANCJA I DELIKATNOŚĆ W MAKIJAŻU I FOTOGRAFII

Ulubieńcy wiosny | NYX, MAC, LA ROCHE-POSAY, GERARD COSMETICS, DIOR

Wednesday, June 21, 2017

Hej

Dzisiaj zapraszam Was do poczytania o moich ulubieńcach ostatnich miesięcy, zarówno kosmetycznych, jak i pielęgnacyjnych.
Ostatnio testowałam wiele kosmetyków kolorowych, ponieważ uzupełniałam swoją kolekcję z myślą o pannach młodych i kobietach, które mają w planach wesele, czy inne okoliczności. Skupiłam się głównie na podkładach, bazach i długotrwałych pomadkach.


Na początek opowiem Wam o matowych szminkach w płynie, których używałam najczęściej przez ostatnie dwa miesiące. Mowa o Soft Matte Lip Cream od Nyx. Mi najbardziej przypadły do gustu odcienie spalonej czerwieni pomieszanej z brązem oraz fuksjowy róż. Odcienie nazywają się: Prague, Cannes i San Paulo. Od jakiegoś czasu starałam się upolować pomadkę o nazwie 1995 z Gerard Cosmetics, która była ciągle wykupiona, o czym wspominałam w tym wpisie.


Wszystkie te szminki charakteryzuje nie tylko wyjątkowy odcień, ale również kremowa konsystencja, która nie wysusza ust i jest przyjemna do noszenia przez długi czas. Pomadki są długotrwałe ale nie przetrwają tłustych potraw, czy pocałunków.


Kolejnym wyróżnionym przeze mnie kosmetykiem będzie paletka z My Secret Naked Beauty, czyli poręczna kasetka z trzema matowymi cieniami, po które sięgałam prawie codziennie i które idealnie nadają się do każdego makijażu. Wspominałam już o tych cieniach w tym poście, więc nie będę się rozpisywać. Polecam serdecznie jeśli szukacie czegoś taniego, uniwersalnego i dobrej jakości.


Kosmetyk kolorowy idealny na lato? Oczywiście bronzer! Ja nie opalam twarzy, więc resztę ciała mam opaloną i używam tego produktu nawet jeśli nie maluje się podkładem, aby wyrównać koloryt twarzy z szyją. Takim "ocieplaczem" był ostatnio bronzer z Nyx w odcieniu Toffee/Caramel. Jest to odcień pasujący każdej brunetce - lekko oliwkowy, nie za ciepły brąz. Co też mi się podoba to fakt, że kosmetyk ten nie jest zupełnie matowy, ani nie posiada drobinek. Jego konsystencję określiłabym jako satynową, dzięki czemu bronzer łatwo się rozciera i pięknie wtapia się w skórę.


Podkład, jakiego ostatnio używałam nałogowo to MAC Pro Longwear w odcieniu NC20. Nadaje się on idealnie dla skóry mieszanej i tłustej i z odpowiednią bazą będzie idealnym podkładem ślubnym dla skór suchych, czy normalnych. Ma matowe wykończenie, dobre krycie i zaskakującą trwałość. Nie jest przy tym ciężki i nie tworzy maski.

Kolejnym odkryciem okazała się maść Margarite Cosmetics Zinc Cream zakupiona jakiś czas temu na iHerb, której zaczęłam używać częściej w ostatnich tygodniach. Jest to maść o dosyć prostym składzie, w którym znajduje się między innymi cynk, siarka i dwutlenek tytanu. Jest to gęsty krem barwiony, który idealnie sprawdza się jako korektor. Noszę go kiedy nie maluje się podkładem, a mam kilka niedoskonałości do zakrycia. Maść ma działanie antybakteryjne i wysuszające, więc nie należy nakładać jej na całą twarz, jedynie punktowo. Odcień wpada w delikatny róż, więc nie pasuje do każdej karnacji. Ja nakładam na nią podkład mineralny lub jakiś inny korektor, który niweluje różowe tony.


Podczas malowania modelek do sesji, czy klientek trzeba pamiętać o zasadach higieny pracy. Pomocnym gadżetem, bez którego się nie rozstaje jest jednorazowa szczoteczka do tuszu. Nakładając tusz tą samą szczoteczką przenosimy bakterie i możemy zarazić czymś klientkę, ale także sprawimy, że nasz tusz zacznie się szybciej psuć i dziwnie pachnieć. Dlatego zawsze mam pod ręką jednorazówki, które kupuje hurtowo na ebayu albo aliexpress. Polecam też aplikatory do pomadek;)


Jeśli mowa o akcesoriach makijażowych, muszę koniecznie wspomnieć o pędzlu, który kupiłam przypadkowo z ciekawości. Pędzel marki elf jest wykonany z włosia kozy dlatego jest bardzo miękki, elastyczny. Posiada elegancki biały trzonek i srebrną skuwkę. Używam go codziennie od dwóch miesięcy do konturowania twarzy i mogę polecić z czystym sumieniem, tym bardziej, że kosztuje około 8 zł.




W dzisiejszym wpisie mam też dla Was do polecenia dwa kosmetyki z działu pięlęgnacji, mianowicie krem z filtrem marki La Roche-Posay, który kupiłam w zestawie z miniaturką kremu nawilżająco-łagodzącego.
Krem Athelios XL jest lekką, leistą emulsją matującą z wysokiej jakości stabilnym filtrem 50+. Jest to jedyny chyba filtr, który na prawdę matuje skórę i nie daje nierzyjemnego uczucia kleistości i tłustości na twarzy. Słońca unikam kiedy tylko mogę ale kiedy mam w planach dłuższy pobyt na zewnątrz, zawsze nakładam filtr na twarz i szyję, tym bardziej, że posiadam wiele przebarwień i stosuję produkt z kwasem na noc. Ochrona i pielęgnacja skóry jest dla mnie bardzo ważna, dlatego wybrałam właśnie ten filtr, polecany przez wiele osób.
Zaskoczył mnie również krem dołączony do zestawu, którego myślałam, że raczej nie zużyje. Jak wiecie przez ostatnie miesiące używałam kremów z Sylveco, o czym pisałam dokładnie w tym poście. Postanowiłam dać szansę produktówi z LRP HYDREANE LÉGÈRE CREME D'EAU THERMALE Hydratant peaux sensibles i okazało się, że krem jest przede wszystkim kojący, ponieważ zawiera w składzie wode termalną, a także doskonale nawilża nie pozostawiając tłustej lepkiej warstwy. Co jeszcze mi się podoba, to zapach, który jest świeży i "czysty".


Na koniec podzielę się jeszcze perfumami, których używam najczęściej w ostatnich miesiącach. Mowa o Dior J'adore in Joy Jest to zapach bardzo kobiecy, kwiatowy i świeży. Kojarzy mi się z zapachem czystej pościeli pomieszanej ze słodkimi owocowymi nutami. Te perfumy różnią się nieco od klasycznych J'adore ale są do siebie całkiem podobne. Zapach idealny na lato.


To już wszyscy ulubieńcy ostatnich miesięcy. Czy używaliście któregoś z wymienionych produktów? Jeśli tak, dajcie znać w komentarzach. Chętnie poczytam też o waszych ulubionych kosmetykach i nie tylko. Mam nadzieję, że wpis Wam się podobał i dziękuję za poświęcony czas.
Do usłyszenia!

You Might Also Like

3 komentarze

  1. Śliczny makijaż. Bardzo naturalny, a zarazem elegancki, totalnie w moim stylu. Skorzystam z Twoich porad w nadchodzącą sobote, gdyż wybieram się na wesele, a nie mam czasu wybrać się do kosmetyczki :)

    ReplyDelete

INSTAGRAM